-
Środa, 27 maja 2009
-
bardzo, bardzo skiepszczony humor. dzieciak ze mnie. a w dodatku kobieta. ołwer.
-
-
Wtorek, 26 maja 2009
-
marketing, analiza matematyczna, programowanie itp. itd. tydzień się jeszcze na dobre nie zaczął, a już wyglądam weekendu :s
-
-
Sobota, 23 maja 2009
-
udany dzień, popiratowałam, zabawiłam z solenizantką, czas na sprawy poważniejsze. rodzice wrócili z siostrą, znikam.
-
nie mogę uwierzyć, koniec skrabsów. jednak nie można niczego ciągnąć w nieskończoność. :( ogarniam się i jadę po Zygulca, a potem do kudłatej solenizantki. ;)
-
miałam wrażenie, że się przejaśnia, jednakowoż błękitne niebo znów się schowało. rodzice dziś cały dzień na aucie w Busku, tryb leniwca on.
-
-
Piątek, 22 maja 2009
-
zmokła kura mode on. oraz robię marketing, kowalik naprawdę uwielbia czytać te nasze bzdury w weekend od rana. :|
-
tkwię w 110A do 16 najdłużej. jak dziś nie pójdę na ten głupi rower po szkole to zwariuję. >:|
-
no i zaraz do szkoły, drabik day, jak mi się nie chcę, dacie wiarę? :<
-
albo blip, for that matter.
-
-
Czwartek, 21 maja 2009
-
od 8 w szkole. a to dopiero półmetek. :(
-
-
Środa, 20 maja 2009
-
bez komentarza... ;d
-
-
Piątek, 15 maja 2009
-
na dzień dobry miłosierny drabson podciągający do 20 pkt x)
-
-
Czwartek, 14 maja 2009
-
oraz NIENAWIDZĘ DODY. to tyle na dziś. >_<
-
idę luli, zaraz mi się przewróci w oczach od scrubs. przyśni mi się janitor, który mnie maltretuje jak nic. xD
-
ostatni odcinek przedwakacyjny Brzyduli 29 maja. powróci 31 sierpnia, albo 7 września. trochę szkoda, przyzwyczaiłam się do tej 17:55. Mama chyba w żałobie. :D
-
wymiotłam z rpg, 5 jak się patrzy. :F oraz prace ogrodnicze zagrażają życiu i stopom. ;d
-
-
Środa, 13 maja 2009
-
no i trzymam kciuki dalej za moich maturzystów, a konkretnie już tylko za jednego co mu została fizyka i chemia, odpowiednio jutro i pojutrze. <kciuki mode on>
-
podłamana po korkach z matmy. miętole scrubs dalej, a jutro zawistny i całkowicie zuy czwartek. :s
-
jestem :] grafiki dziś niet, 3 godziny do przodu jestem :F
-
-
Wtorek, 12 maja 2009
-
giw mi sam fisz, gimi gimi sam fisz. do szału mnie doprowadza jakaś mucha co brzęczy i miejsca se znaleźć nie może. night ;d
-
22, prg nie zaczęte, pobudka o 5:30, co ja robię :F
-
udane popołudnie, wczoraj nabyta torba portfel bluzka, dziś buty i saszetka :D tylko te prg trzeba zacząć wreszcie robić... :(
-
-
Sobota, 9 maja 2009
-
dupki przyszły, over.
-
cudownie spędzony dzień na niczym. zawsze gadam co ja bym nie zrobiła jak rodzice wyjadą, a potem się okazuje, że totalnie nie wiem właściwie co ze sobą zrobić.
-
poza humorem marnym jest nieźle. rodzice na aucie, niedawno z piżamki wyskoczyłam, idę się poopalać. a potem nocne dupaki nach hause.
-
-
Piątek, 8 maja 2009
-
analiza to szatan. saki saki day, spadam na grey's anatomy.
-
-
Czwartek, 7 maja 2009
-
ja pierdziu, parę lat siedzę na fanfiction.net i znów mam ochotę wycałować założycieli tej strony. to takie małe rzeczy, które ułatwiają życie i make my day. :D
-
modlę się do bogów księgowych o zdanie. aaaa :S
-
boli mnie koniec długiego weekendu. dziś poprawa rpg, trzymajcie kciuki ;o
-
-
Środa, 6 maja 2009
-
nie mogę się odczepić od tych hinduskich rytmów. no ale może dajmy odpocząć brzydolowo-batmanowo-chirurgowo-scrubsowym.
-
o księgowyyyy czy ci nie żaaal. jednym słowem nie chce mi się, idziemy z ciachem się pieprznąć na sofę. :<
-
tak jak mój niezawodny widget vistowy powiedział: DESZCZ :D wreszcie ;f
-
wreszcie dopadłam lg cookie :F yay
-
jestem hopeless, ale mi laws him xD
-
-
Wtorek, 5 maja 2009
-
jestem macho z rachunkowości nao. teraz trzeba tylko to wykorzystać na poprawce kolokwium. :x
-
no i kiedy ten pierdzielony deszcz spadnie. tak się nosi i zamierza, a nic nie leci. wte albo wewte no :F
-
wreszcie się dobrałam do slum doga. muzyka super, wykonanie super, całość nieźle, jednak czegoś mi brakowało jak to oglądałam. najlepszy film roku 2008? hm :S?
-
a może powrót :}
-



